SOLAR PLEXUS na podstawie SOLARIS Stanisława Lema

choreografia, taniec: TOMASZ BAZAN
muzyka: MARCIN JANUS multimedia
technologie: GRZEGORZ KALISZUK
światło: MACIEJ POŁYNKO
tekst RADOSŁAW MIRSKI
kurator: KATARZYNA BESTER
produkcja MAŁOPOLSKI OGRÓD SZTUKI KRAKÓW, FESTIWAL KROKI KRAKÓW
premiera 17 maja 2016 Małopolski Ogród Sztuki

Ciało jest mapą. Struktura ciała to sieć powiązanych ze sobą elementów tworzących odbicie tkanki kosmicznej.
Kiedy patrzysz na mapę nieba obserwujesz stałe i zmienne tego atlasu ruchu. Kiedy patrzysz na ciało masz możliwość obserwacji doskonałej maszyny – wysoce wyspecjalizowanej i ciągle zawodnej technologii. W zależności od stopnia obserwacji masz możliwość uchwycenia wielopłaszczyznowych sensów i zasad wprawiających tą biotechnologiczną maszynę w ruch. Węgiel i związki białkowe, aminokwasy. Gazy i ciecze tworzące rój miliardów komórek.

Od około 10 lat w swoich badaniach nad ruchem, tańcem i ciałem skupiam się nad możliwością poszerzania ich granic. Obserwuję możliwości nie tylko mięśni czy ścięgien ale i kości, żył, wydolności płuc, wytrzymałości skóry, indukowania energii powstałych z uderzeń o tkanki ciała. “Solaris” Lema porusza problemy niemożności zrozumienia istoty rzeczy, bezsilności nauki wobec innych form istnienia oraz bezradności człowieka, który nie może uwolnić się od balastu ciała. “Solaris” ma dla mnie punkt odniesienia w stosunku do ciała, którego nigdy nie da się dokładnie opisać i poddać analizie, zapisać w żadnej matrycy i które zawsze wymyka się próbie systematyki – zmienia się. Wspomnienia nagromadzone w postaci receptorów ruchowych oraz składników pamięci tworzą Solarny ocean cytoplazmatyczny. To właśnie ciało.

PIOTR GASZCZYŃSKI Teatralia: “Arthur Schopenhauer nazywał splot słoneczny „mózgiem brzusznym” (cerebrum abdominale), podkreślając ważność i wyjątkowość tego autonomicznego splotu nerwowego w ciele człowieka. Centrum naszej fizyczności, rdzeń napędzający doskonale zorganizowany zestaw mięśni, kości i ścięgien zostaje uzupełniony przez Tomasza Bazana w cybernetyczny upgrade. Dzięki temu tancerz ma szansę skonfrontować się z bezkresem kosmosu.”

ALICJA MULLER Taniecpolska.pl: “Zainspirowany Solaris Lema, tancerz bada graniczne możliwości ciała, które chciałoby wyjść poza siebie – rozszerzyć swoje granice, jednocześnie snując cyfrowo-cielesną opowieść o nieodgadnioności istnienia. Kluczową figurą jest tutaj Lemowski „ocean cytoplazmatyczny” – twór definiowany jako „formacja prebiologiczna”, nazywany także „gigantycznym mózgiem”. Tak jak w powieści ocean emitował rozmaite bodźce rejestrowane przez aparaturę solarnej stacji, tak u Bazana to ciało staje się pewnym absolutem, wytwarzającym impulsy modyfikujące zastaną przestrzeń. Jest jednak niedoskonałe i omylne – nie może w pełni przewidzieć konsekwencji tych modyfikacji. Upragniona nieskończoność stała się miarą nie tyle jego potęgi, ile poznawczej klęski.”